Teksty usuniete z witryny "Racjonalisty" (http://www.racjonalista.pl/) przez jego redaktora, Maryjusza Gawlika-Agnosiewicza za to, ze odwazylem sie publicznie skrytykowac jego "jedynie sluszne" poglady...
Blog > Komentarze do wpisu
Polak-Katolik? Czesc II

Lech Keller

POLAK-KATOLIK? Czesc II

Kościół Rzymsko-Katolicki traci wiec wiernych dwojako: intelektualiści są zrażeni płytkością i schematyzmem kazań oraz dążeniami kościoła aby kontrolować życie polityczno-społeczne kraju, zaś tzw. `szary człowiek' jest zrażony wystawnym trybem życia już nie tylko kardynałów czy biskupów, ale też lokalnego proboszcza i jego gospodyni cum kochanki, oraz jest narażony na pokusy ze strony nowo otwartych supermarketów czy barów typu McDonald's , gdzie można spędzić czas jak to robią na amerykańskim filmie czy reklamie telewizyjnej, i to po całkiem przystępnej cenie, o co dbają liczni już w Polsce, specjaliści od reklamy i marketingu. Kapitalizm i liberalna (burżuazyjna) demokracja nie dają się bowiem pogodzić z naukami kościoła. Nie przypadkiem najbardziej religijne stany USA to także stany najgorzej rozwinięte. Podobnie w Europie: bogata Skandynawia, a także Wielka Brytania, Francja czy większość Niemiec to regiony post-Chrześcijańskie. Przybysza z Polski musi dziwić widok licznych opuszczonych kościołów w Anglii (wiele z nich to prawdziwe arcydzieła architektury, ale nawet relatywnie bogatych Brytyjczyków stać obecnie tylko na utrzymanie zewnętrznej skorupy - wnętrza są absolutnie puste, co sprawia niesamowite wrażenie przy ich zwiedzaniu). W Australii nikogo już nie dziwi, ze (jak np. w Hawthorn na przedmieściu Melbourne) Japończycy (dokładnie dealer Hondy) sprzedają samochody w byłym kościele, albo że sąsiad sprowadził sobie właśnie kościółek z prowincji i przerabia go na piętrową rezydencję. Te same zjawiska musza pojawić się także, raczej prędzej niż później, w Polsce, bo powrót do `dawnych dobrych czasów' tak zwanej komuny jest mniej prawdopodobny niż wygranie przez jedną osobę, w tym samym tygodniu głównej nagrody na sobotnim i środowym Tattsoltto, Oz-Lotto i Powerball, tudzież codziennej `dziesiątki' w Keeno od poniedziałku do soboty włącznie. Obecnie, nie trzeba być już nie tylko geniuszem, ani nawet osobą ponadprzeciętnie uzdolnioną aby zauważyć postępującą degradację Chrześcijaństwa, a szczególnie Katolicyzmu (specjalnie w jego rzymskim wydaniu).

Coraz więcej Polaków, świadomie lub nie, z różnorakich powodów oddala się, od kościoła Rzymsko-Katolickiego. Obecny papież pochodzenia polskiego ma ponad 80 lat, i jego stan zdrowia jest coraz gorszy. Dzięki olbrzymim sumom wydawanym na jego leczenie i postępom medycyny jest on sztucznie utrzymywany przy życiu, tak jak poprzednio gensek (sekretarz generalny) Breżniew czy prezydent Pompidou, ale łatwo zauważyć, ze epoka Wojtyły vel Jana Pawła II odchodzi zwolna, ale pewnie, do historii. Szansę, aby następny papież był też polskiego pochodzenia są praktycznie równe zeru - mówi się o papieżu z Ameryki (Łacińskiej czy nawet Północnej), Afryki lub Azji albo tradycyjnie z Włoch, ale nic jakoś nie słychać o następnym papieżu z Polski. Następcą Wojtyły na tronie Piotrowym będzie wiec najprawdopodobniej człowiek nie tylko obcy Polakom, ale (uchowaj Bóg) może nawet żółtym (Azjatą) czy (apage satanas!) murzynem. A zresztą nawet biały papież z USA czy Włoch dla Polaków będzie osobą obcą, z którą nie będą mieli takich emocjonalno-nieracjonalnych więzów jak z ex-rodakiem Wojtyłą. Tak więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że zmiana na tronie Piotrowym może tylko przyśpieszyć odchodzenie Polaków od katolicyzmu. Tak więc ograny slogan `Polak-katolik', który obecnie coraz bardziej `zatrąca myszką', w niedalekiej przyszłości będzie zupełnym anachronizmem. Jedno jest pewne - przeszłość nie wróci, albo wróci jako swoja własna parodia. Polska `affair' z katolicyzmem, który właściwie nigdy nic dobrego ani Polsce, ani też olbrzymiej większości Polaków (poza takimi wyjątkami jak np. Karol Wojtyła) nie przyniósł odchodzi na naszych oczach do (niezbyt chwalebnej) historii. Nie musi to oznaczać absolutnej laicyzacji Polski, bowiem człowiek, wbrew twierdzeniom ortodoksyjnych ekonomistów, nie jest istotą racjonalną a więc często dobrze jest mu wierzyć w rożne zabobony. Ale czas absolutnej dominacji kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce się zdecydowanie kończy, i w związku z tym prawica powinna zacząć szukać innego, idącego bardziej z `duchem czasu' sloganu i metafizycznej sankcji dla swojej ideologii, jako że tradycyjne Chrześcijaństwo, a więc głównie Katolicyzm nie są w stanie dopasować się (innymi słowy są niekompatybilne) do wolnej konkurencji, konsumeryzmu, postmodernizmu, wirtualnej rzeczywistości, czy Internetu, i stopniowo, ale też konsekwentnie ustępują pola nowym, bardziej dynamicznym religiom i para-religiom, takim jak wyznania neoprotestanckie typu Świadków Jehowy, prądom typu `New Age' czy , neopoganizmu, nie mówiąc już o rosnących rzeszach ludzi w ogóle nie zainteresowanych religią czy też (apage satanas!) różnych wolnomyślicieli racjonalistów, agnostyków, ateistów czy innych niedowiarków, do których piszący te słowa najprawdopodobniej się, tez zalicza�

Lech Keller
Melbourne, sierpień 2000
wtorek, 14 czerwca 2005, kaganowski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: abhaod, *.adsl.alicedsl.de
2006/11/01 09:22:25
Witam,
polecam z calego serca filozofie Kena Wilbera, a szczegolnie "Krotka historia wszystkiego", nie lubie mniejszego zla, jakim jest niewatpliwie katolicyzm, ale nawet Ratzinger w encyklice "Deus Caritas est" juz bardzo zblizyl sie do pryncypiow socjalnej gospodarki rynkowej.