Teksty usuniete z witryny "Racjonalisty" (http://www.racjonalista.pl/) przez jego redaktora, Maryjusza Gawlika-Agnosiewicza za to, ze odwazylem sie publicznie skrytykowac jego "jedynie sluszne" poglady...
Blog > Komentarze do wpisu
Anty-kościół Katolicki w Polsce
Lech Keller
Anty-kościół Katolicki w Polsce
Abstrakt (z http://pytania.republika.pl/horyzont.htm)
"Według Zbigniewa Nosowskiego, redaktora katolickiej "Więzi", istnieje duże prawdopodobieństwo powstania w Polsce swojego rodzaju kościelnej dwuwładzy, czyli powstania struktur kościelnych niezależnych od episkopatu."

Pelny tekst (z http://www.geocities.com/legaba2010/horyz18.htm#AR3)

ANTY-KOŚCIÓŁ KATOLICKI W POLSCE

Niewielu Polaków zapewne pamięta, co stało się na początku lat 1990-tych w Przemyślu. A wydarzyła się wtedy rzecz bardzo ważna, a mianowicie grupa wiernych odważyła się przeciwstawić hierarchii kościoła Rzymsko-Katolickiego. Poszło o rzecz raczej drugorzędną, a mianowicie o proponowane przekazanie Grekokatolikom (Rzymskim Katolikom obrządku wschodniego) przemyskiego kościoła pod wezwaniem Św. Teresy (szczegóły w artykule "Anty-kościół" we Wprost z 23 sierpnia 1998 roku). Tak naprawdę to istotny był fakt, że zwyczajni wierni z prowincjonalnej parafii w pięknym (wówczas wojewódzkim) mieście Przemyślu zakwestionowali wole hierarchii kościelnej, z samym papieżem ('ojcem świętym') na czele. Należy pamiętać, że za tzw. 'komuny', czyli rządów nieboszczki PZPR, pozycja hierarchii kościelnej była niesłychanie silna. Autorytet Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce opierał się na praktycznie niepodważalnym autorytecie arystokratycznego prymasa Wyszyńskiego, a poparty był nieco bardziej abstrakcyjnym autorytetem biskupa Rzymu, czyli papieża. Nikt z wierzących a będących o zdrowych zmysłach nie brał pod uwagę ewentualności krytyki księdza prymasa. Wyszyńskiemu uszła więc praktycznie 'na sucho' nawet dość nieudolna i arogancka próba podlizania się Niemcom (słynny list do biskupów niemieckich, w którym polscy biskupi z Wyszyńskim na czele przebaczyli Niemcom za ich zbrodnie popełnione podczas ostatniej wojny, oraz uniżenie poprosili Niemców o przebaczenie). A wystarczyło tylko obalenie `komuny', aby wola episkopatu została podważona przez prosty lud, i to w sposób stanowczy.

Kilka lat po proteście przemyskim zaczęło nadawac Radio Maryja. Radio to praktycznie od początku zaatakowało takich hierarchów kościoła jak ówczesnego sekretarza episkopatu biskupa Tadeusza Pieronka czy późniejszego metropolitę lubelskiego (wówczas biskupa tarnowskiego) arcybiskupa Józefa Życińskiego. Według Wprost (z 23 sierpnia 1998 roku strona 20) w listopadzie roku 1997 Radio Maryja, kierowane przez 'szeregowego' zakonnika-redemptorystę, ojca Rydzyka, praktycznie wypowiedziało posłuszeństwo samemu prymasowi Glempowi, który był przecież `hand-picked' przez 'prymasa tysiąclecia' - Wyszyńskiego. W lecie 1998 roku Kazimierz Switoń i jego świta zakwestionowali prawo episkopatu do wypowiadania się w imieniu całego Kościoła. Poszło o tak zwane żwirowisko oświęcimskie, gdzie papież Wojtyła postawił nieopatrznie krzyż podczas jednej ze swych licznych wizyt w swym `starym kraju'. Jak wiadomo, ten oryginalny krzyż papieski obrósł w masę innych, `prywatnych' krzyży i nawet w nieoficjalna kaplice. Spotkało się to z gwałtownym protestem Żydów, a więc krzyże te (jak na razie z wyjątkiem papieskiego) musiały zostać usunięte przed kolejna wizytą biskupa Rzymu w Polsce. Obrońca krzyży oświęcimskim, Kazimierz Switoń (uprzednio jeden z założycieli przed-wałęsowskich tzw. wolnych związków zawodowych), został wiec podstępnie aresztowany na polecenie podobno katolickiego rządu polskiego, i wypuszczony na wolność dopiero jak Wojtyła raczył opuścić kraj swych przodków. Ten incydent oświęcimski został oficjalnie nazwany przez biskupa Pieronka `utworzeniem w Polsce swoistego anty-kościoła'.

Kim są główne postacie tego polskiego anty-kościoła? Bez wątpienia najważniejszą i najbardziej wpływową postacią jest ojciec Rydzyk � szef toruńskiego Radia Maryja. Jest on osobą podobną do świętego Maksymiliana Kolbe � obaj dali się poznać w początkach swoich karier jako doskonali manadżerowie, szefowie wpływowych radiostacji i dzienników, oraz "last but not least" osoby znane z wojującego antysemityzmu. W przypadku ojca Rydzyka ten antysemityzm jest nieco zawoalowany, ale nie da się ukryć, że Radio Maryja było jednym z mediów (do innych zalicza się także nasz własny, australijski rodem z Melbourne, Tygodnik Polski), które atakując prezydenta Kwaśniewskiego nie omieszkało podać z satysfakcją, że tato urzędującego prezydenta miał na nazwisko Stolzman. Kolejną ważną postacią w polskim anty-kościele jest ksiądz prałat Henryk Jankowski - osobisty przyjaciel byłego wodza Solidarności i byłego prezydenta 'Najjaśniejszej', Lecha Wałęsy, kapelan strajków w byłej stoczni gdańskiej imienia Włodzimierza Lenina. Najciekawszą jednak postacią w tym ruchu jest bez wątpienia Kazimierz Świtoń. Świtoń zakładał tzw. wolne związki zawodowe na Górnym Śląsku wcześniej niż Wałęsa na Wybrzeżu Gdańskim. Jest on osobą konfliktową, tak że nie znalazło się dla niego miejsce nawet w oryginalnej Solidarności z wczesnych lat 80-tych. W nieco późniejszych czasach próbował on interesów, ale niezbyt chlubnie się zapisał jako biznesmen. Oszukiwał jednych (na przykład klientów swojego biura podroży) i był tez oszukiwany przez innych (afera z firma Bioferm, która to firma wyłudziła w Polsce, miedzy innymi od Świtonia, około 8 milionów amerykańskich dolarów). Był on we wczesnych latach 90-tych kandydatem na prezydenta RP, a także posłem do Sejmu. Jako poseł wsławił się głównie tym, że popierał czynnie oskarżenia Wałęsy o współpracę z polską tajną policją polityczną (SB).Ostatnio Switoń stał się zagorzałym nacjonalistą i wojującym antysemitą. Odpowiadał on nawet przed polskim sądem za `podburzanie do nienawiści między narodami'. Należy jednak pamiętać, że takie fakty, jak nawoływanie przez byłego Naczelnego Rabina Polski, Pinczasa Menachema Joskowicza, do eksterytorialności byłego hitlerowskiego obozu zagłady w Oświęcimiu (Wprost z dnia 23 sierpnia 1998 roku, strona 20), oraz liczne a bezpodstawne ataki na Polskę i Polaków (np. oskarżenie Polaków przez niejakiego Richarda Z. Chesnoff'a o zamordowanie 2500 Żydów w latach 1946-47 z powodów czysto materialnych - patrz jego książka Pack of Thieves oraz stronnicza recenzja byłego wykładowcy historii nowoczesnej na uniwersytecie Deakin, niejakiego Franka Campbell'a `Profits of Misfortune' w The Weekend Australian z dnia 17-18 czerwca 2000 - dodatek Book Review strona 15), a wychodzące z kół syjonistycznych, nie sprzyjają łagodzeniu dość obecnie napiętych stosunków między Polakami a Żydami (obacz też doskonałą książka Normana G. Finkelstein'a The Holocaust Industry, gdzie autor obnażył, między innymi, rzeczywiste powody dla których koła syjonistyczne, głównie w USA, szerzą nienawiść do innych narodów, które też były przecież ofiarami hitleryzmu).

Według Zbigniewa Nosowskiego, redaktora katolickiej Więzi, istnieje duże prawdopodobieństwo powstania w Polsce swojego rodzaju kościelnej dwuwładzy, czyli powstania struktur kościelnych niezależnych od episkopatu. Sytuacja ta przypominać więc może sytuacje w Rosji po obaleniu cara, a przed tzw. Rewolucją Październikową, albo sytuacje w Polsce pomiędzy sierpniem 1980 a grudniem 1981. Z historii wiemy dobrze, że sytuacja dwuwładzy na ogół nie jest stabilna, i wcześniej czy później jedna ze stron sięgnie po pełnie władzy. Nasuwa się więc pytanie: czy zwycięży episkopat, czy też anty-kościół? Oczywiście, możliwe są też inne wyjścia, z których najbardziej prawdopodobny wydaje się kolejny rozłam w Kościele Rzymskokatolickim, i powstanie kolejnego narodowego Kościoła Polsko Katolickiego. Ostatni taki przypadek zdarzył się pod koniec XIX wieku w Ameryce, kiedy to wierni pochodzenia polskiego z parafii pod wezwaniem Sacred Heart of Jesus and Mary w miejscowości Scranton (USA) wypowiedzieli posłuszeństwo kościelnej hierarchii tradycyjnie zdominowanej w tym państwie przez angielskojęzycznych Irlandczyków, i powołali niezależny Kościół Polsko Katolicki, ze swoim poprzednim proboszczem, księdzem Franciszkiem Hodurem jako biskupem. Oczywiście, biskup Hodur został natychmiast ekskomunikowany przez papieża rzymskiego, Leona XIII. Hodur został jednak oficjalnie wyświecony na biskupa przez innych biskupów kościołów starokatolickich w Utrechcie (Holandia) w roku 1907, czyli równo 90 lat przed wypowiedzeniem przez Radio Maryja posłuszeństwa prymasowi Glempowi, a pośrednio też więc i papieżowi Janowi Pawłowi II.

Kościół Polskokatolicki, choć liturgicznie zbliżony do Rzymskiego, już od roku 1900 celebrował msze po Polsku (od roku 1960 także i po angielsku, jako że wielu jego wiernych jest potomstwem polskich emigrantów, którzy używają na codzien języka angielskiego). Już w roku 1922 Kościół Polskokatolicki zniósł celibat, a spowiedź jest w nim (jak w kościołach protestanckich) zbiorowa, a nie prywatna jak u katolików rzymskich. Władze Kościoła Polskokatolickiego składają się nie tylko z duchownych płci wyłącznie męskiej (jak w Kościele Rzymskim), ale też i z osób świeckich, a synody odbywają się regularnie co 4 lata. Tak więc można powiedzieć, że Kościół Polskokatolicki jest organizacja na wskroś demokratyczna, diametralnie różna od na wskroś feudalnego i autorytatywnego Kościoła Rzymskokatolickiego. Kościół Polskokatolicki jest blisko związany z Anglikanami, Kościołem Episkopalnym oraz kościołami wyznania bizantyjskiego (Cerkwiami). Liczy on obecnie około ćwierć miliona członków w USA plus około 60 tysięcy członków w Polsce. Nie jest to specjalnie dużo, ale z drugiej strony. Jest to obecnie czwarty Kościół w Polsce (po Kościele Rzymskokatolickim, Prawosławnym i Ewangelicko-Augsburskim). Z oficjalnie zarejestrowanych sekt tylko Świadkowie Jehowy mogą się pochwalić większą liczbą członków.

Kolejnym zagrożeniem dla jedności rzymskich katolików są zwolennicy tzw. Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, założonego w roku 1970 przez innego ekskomunikowanego biskupa, Marcela Lefebra. Lefebvrysci, w odróżnieniu od Polskokatolików, są zdecydowanie konserwatywni, I tak np. uważają wszelkie próby dialogu czy pojednania z Żydami za `największy grzech kościoła i największe dlań zagrożenie'. Nic więc dziwnego, ze Lefebvrysci dość szybko znaleźli wspólny język ze Świtoniem. Zdaniem osób dobrze poinformowanych, do schizmy w Polsce zapewne nie dojdzie za życia Karola Wojtyły, ale po jego odejściu z tego padołu niemal wszystko może się zdarzyć.

Oczywiście, anty-kościół Rydzyka i Świtonia niekoniecznie musi pójść drogą Polskokatolików czy Lefebvrystow, ale precedensy istnieje, a niesubordynacja Radia Maryja zapewne długo jeszcze będzie spędzać sen z powiek już nie tylko kardynałowi Glempowi, ale też nawet Karolowi Wojtyle�

Lech Keller
Melbourne, w listopadzie roku 2000 n.e.
poniedziałek, 13 czerwca 2005, kaganowski

Polecane wpisy

  • Polak-Katolik? Czesc II

    Lech Keller POLAK-KATOLIK? Czesc II Kościół Rzymsko-Katolicki traci wiec wiernych dwojako:intelektualiści są zrażeni płytkością i schematyzmem kazań orazdążenia

  • Polak-Katolik? Czesc I

    Lech Keller POLAK-KATOLIK? Czesc I Prawica Polska, od niepamiętnych czasów (a przynajmniej od czasówkontrreformacji) używa aż do znudzenia hasła `Polak-katolik'

  • Polak-Katolik? (Abstrakt)

    Lech Keller Polak-Katolik? (Abstrakt) Abstrakt (z http://pytania.republika.pl/horyzont.htm ): "Prawica Polska, od niepamiętnych czasów (a przynajmniej od

Komentarze
Gość: M, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2011/04/04 19:45:03
allegro.pl/show_item.php?item=1546097001